iPhone nie sprzedaje się już tak dobrze

W ubiegłym tygodniu opublikowane zostały wyniki finansowe Apple za 3 kwartał. Firma chwaliła się dużym przyrostem zysków ze swoich usług i skupiła się właśnie na tym temacie. Przychody z usług były jasnym punktem, rosnąc o 8,2% do 21,2 miliarda dolarów. To przekroczyło szacunki, które były na poziomie 20,8 miliarda dolarów.

Tim Cook stwierdził wyraźnie:

„Wzrost był napędzany przez ponad 1 miliard płatnych subskrypcji”. (Dyrektor generalny Tim Cook)

Niestety wyniki pokazały również problem, o którym Apple nie chciało dużo mówić. Sprzedaż iPhone’a spada i nie jest to spadek chwilowy. Taka sytuacja utrzymuje się już od pewnego czasu.

Qualcomm Inc., firma, która jest dostawcą Apple w zakresie chipów urządzeń mobilnych dla iPhone’a, wywołał obawy o popyt, przedstawiając swoje zyski w ubiegłym tygodniu. Akcje firmy spadają. Wyniki te pokazują, że nawet ceniony iPhone cierpi na szerszy kryzys smartfona. I kryzys ten nie dotyczy tylko firmy z Cupertino. Inni producenci telefonów, w tym Samsung Electronics Co., również zaobserwowali spowolnienie sprzedaży swoich urządzeń mobilnych.

iPhone

Apple przyznaje się do spadków sprzedaży iPhone’a

Zapowiadając swojego iPhone’a 15 Apple w końcu przyznało, że amerykański rynek smartfonów załamał się. Jak przyznaje firma:

„Rynek smartfonów spadał przez ostatnie kilka kwartałów w Stanach Zjednoczonych”.

Sprzedaż iPhone’a spadła w zeszłym kwartale o 2,4% do 39,7 miliarda dolarów, spadając nieco poniżej szacunków. Apple obwinia przeciwności walutowe za słabe wyniki, ale przyznało również, że kupujący w USA nie wydają na jej produkty tak, jak kiedyś. Sprzedaż w rodzinnym kraju Apple zbladła w porównaniu z Chinami.

Taka sytuacja jest poważnym wyzwaniem dla iPhone’a 15, który ma przynieść ze sobą największe odświeżenie od paru ładnych lat. Urządzenie ma posiadać dużo cieńsze ramki ekranu, zawierać wejście USB-C do ładowania, ulepszenia aparatu oraz znacznie szybszy procesor. Do tego ostatnie pogłoski mówią o tym, że minimalna pojemność iPhone’a Pro będzie wynosiła 256 GB. Coś na co wielu czekało.

Jednak dużo mówi się o tym, że różnica w cenie między modelami Pro a modelami standardowymi będzie większa, niż w latach poprzednich. Podobno różnica ta może wynieść nawet 200 USD.

Prawdziwym testem dla Apple będzie kwartał świąteczny, którego okres sprzedaży wydłuży się od października do grudnia. To niezmiennie najbardziej ruchliwa pora roku firmy. A porównaniu do zeszłego roku, firma może mieć nadzieję, że tegoroczna sprzedaż będzie lepsza. Ubiegły rok był naznaczony problemami z łańcuchem dostaw i polityką antycovidową w Chinach.

macpretorians

Źródło: Bloomberg

Zostaw odpowiedź