Wiele osób zastanawia się dlaczego Apple kontynuuje serię iPhone Air. Pierwsze wrażenia klientów nie były zbyt optymistyczne, a wyniki sprzedażowe dotyczące tego modelu, daleko odbiegały od założeń firmy. Próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego Apple wypuści drugą serię iPhone’a Air, dał w swoim biuletynie Power On Mark Gurman z Bloomberga.
Gurman powiedział:
Apple historycznie dawał sobie na nowe modele iPhone’a co najmniej dwie próby, zanim zakończył model i przeniósł się do czegoś innego (iPhone 5C jest jedynym wyjątkiem). W przypadku nieudanego iPhone’a mini widzieliśmy, że firma wypuszcza wersje iPhone’a 12 i 13. Dzięki bardziej popularnemu, ale wciąż wolno sprzedającemu się iPhone’owi Plus, widzieliśmy, jak firma wprowadza na rynek iPhone’a 14, 15 i 16. Zaprzestanie produkcji iPhone’a Air po roku (i mnóstwie szumu) byłoby ogromnym wstydem. Nie zapominajmy też, że Air nie jest złym telefonem. Produkt ma fajny design i swój udział w rynku…. Poza tym iPhone Air jest odskocznią w kierunku przyszłych urządzeń, dlatego ważne jest, aby go dalej rozwijać. iPhone mini i iPhone Plus były po prostu nowymi rozmiarami ekranu. To sprawiło, że o wiele łatwiej było je porzucić.
iPhone Air reprezentuje odważne podejście Apple do różnicowania swoich produktów poza ceną. Linia ta proponuje coś unikalnego – nowoczesny design oparty na ramce z tytanu, zaawansowana kamera oraz wydajny procesor, ale w dostępniejszej cenie niż flagowe modele Pro. To pozycjonowanie jest celowe i ma sens strategiczny. W erze, gdy konsumenci oczekują więcej opcji i większej różnorodności w wyborze, iPhone Air wypełnia ważną lukę na rynku.
Przyszłość linii Air zależy od tego, czy Apple będzie konsekwentnie rozwijać jej unikalne cechy. Aby model był atrakcyjny dla konsumentów, musi ewoluować – nowe aparaty, ulepszenia AI, szybsze procesory, a może nawet innowacyjne funkcjonalności, które nie będą dostępne w podstawowych modelach. Apple ma doświadczenie w budowaniu lojalności wokół marek produktów (jak MacBook Air), więc iPhone Air może stać się tym samym dla smartfonów.
Źródło: Bloomberg