Tim Cook, CEO Apple, nie ma ostatnio dobrej passy. Nie chodzi tylko o funkcje AI, które zostały zapowiedziane prawie dwa lata temu i do tej pory nie zostały one wdrożone. Teraz chodzi o zupełnie coś innego, co może dotknąć Apple bardziej, niż obiecane a nie wprowadzone funkcje sztucznej inteligencji.
Cook został skrytykowany przez pracowników, klientów i obserwatorów Apple za udział w pokazie filmu dokumentalnego o pierwszej damie Melanii Trump w Białym Domu wieczorem w dniu strzelaniny w Minneapolis. Śmiertelne postrzelenie pielęgniarza oddziału intensywnej terapii Alexa Prettiego przez funkcjonariusza straży granicznej w Minneapolis w sobotę wywołało publiczne oburzenie w Stanach Zjednoczonych i skłoniło takie organizacje jak National Basketball Players Association do wyrażenia poparcia dla lokalnych mieszkańców. Doszło do tego zaledwie kilka dni po tym, jak funkcjonariusz Immigration and Customs Enforcement śmiertelnie postrzelił kobietę podczas innej konfrontacji w tym samym mieście.
CEO Apple wzywa do „deeskalacji” po strzelaninie z udziałem Prettiego:
To czas na złagodzenie napięć. Wierzę, że Ameryka jest najsilniejsza, gdy realizujemy nasze najwyższe ideały, gdy traktujemy wszystkich z godnością i szacunkiem, bez względu na to, kim są i skąd pochodzą.
Długoletni dyrektor generalny dodał, że omówił tę sprawę z prezydentem Donaldem Trumpem na początku tego tygodnia.
W tym tygodniu odbyłem owocną rozmowę z prezydentem, podczas której podzieliłem się z nim moimi poglądami. Doceniam jego otwartość na kwestie, które są ważne dla nas wszystkich. Wiem, że dla wielu osób jest to bardzo emocjonalne i trudne doświadczenie. Jestem dumny z tego, jak bardzo nasze zespoły troszczą się o świat poza naszymi murami. (Pełny list Cook’a do pracowników Apple)
Mimo gładkich słów, niesmak pozostał. I tutaj jednym głosem mówią zarówno pracownicy Apple jak i klienci.
To nie pierwsza sytuacja, gdy związek Cook’a z Trumpem jest krytykowany. W styczniu ubiegłego roku Cook przekazał milion dolarów na fundusz inauguracyjny Trumpa. Wywołało to nie małe oburzenie, a lider Apple bronił się stwierdzeniem, iż wydane pieniądze pochodziły z jego prywatnych zasobów.
Niemniej jednak, to co ostatnio robi Tim Cook negatywnie odbija się na wizerunku całej firmy.
Źródło: Bloomberg