Tej jesieni Apple zorganizowało aż dwie konferencje. Na ostatniej konferencji firma zaprezentowała wiele nowych rzeczy przede wszystkim procesory z rodziny M3. Sama zaś konferencja trwała rekordowe 30 minut. Jednak tym, czym chciałem się dzisiaj zająć to wrześniowa konferencja Apple, na której zostały przedstawione takie urządzenia jak iPhone 15 Pro czy Apple Watch Series 9 oraz Apple Watch Ultra 2.
Dzisiaj chciałem zwrócić uwagę na to, czym cała konferencja była „napiętnowana“. Użyłem tego negatywnego słowa, ponieważ mimo szczytnego celu, wydawało się, że Apple chce zagłaskać tą tematyką swoich odbiorców. Chodzi o tzw „zielone“ podejście do swoich produktów firmy z Cupertino.
Apple przyjazne środowisku
Wraz z rosnącym zainteresowaniem ochroną środowiska, coraz więcej firm stara się wprowadzać rozwiązania przyjazne dla naszej planety. Jednym z liderów w tej dziedzinie jest firma Apple, która od lat podejmuje kroki mające na celu zmniejszenie swojego śladu węglowego.
Apple już kilka lat temu zaczęło inwestować w energię odnawialną. Obecnie, aż 100% energii elektrycznej potrzebnej do działania fabryk i biur firmy pochodzi z odnawialnych źródeł, takich jak energia słoneczna i wiatrowa. Apple aktywnie wspiera również lokalne społeczności, inwestując w projekty związane z energią odnawialną, takie jak instalacje solarnych paneli na dachach.
Kolejnym krokiem, który podjęło Apple, jest eliminacja niektórych szkodliwych substancji chemicznych ze swoich produktów. Firma zrezygnowała z wykorzystywania rtęci, ołowiu, kadmu i wielu innych substancji toksycznych. Ponadto, Apple powołało program Recycle and Reuse, który pozwala klientom oddać stare urządzenia do firmy w celu ich odpowiedniego przetworzenia i recyklingu.
Apple podczas wrześniowej konferencji pokazało spot z „Matką Naturą”, której to pracownicy firmy zdawali relację z tego, jak niwelują ślad węglowy. Tak więc, następuje redukcja plastiku w pudełkach, obudowy Maców wykorzystują aluminium w 100% z recyklingu a etui ze skóry zostają wycofane.
Foxconn krytykowany przez Greenpeace
Foxconn jest firmą, która najbardziej kojarzy się z Apple. Niestety wg raportu Greenpeace, dostawca Apple pozostaje w tyle w swoich wysiłkach na rzecz dekarbonizacji, a partner w łańcuchu dostaw wytwarza najwyższy poziom emisji z firm zajmujących się montażem końcowym.
Raport ocenił wysiłki na rzecz dekarbonizacji 11 głównych dostawców współpracujących z głównymi markami, takimi jak Apple. Niektóre z tych firm jak Samsung, czy partner montażowy iPhone’a Foxconn, otrzymały ocenę niezadawalającą. Raport przy tych firmach mówi wyraźnie: „podjęli niewystarczające kroki, aby zmniejszyć swoje emisje”.
„Firmy technologiczne chwalą się wieloma ekologami, ale kiedy spojrzysz na szerszy obraz, zobaczysz, że ich łańcuchy dostaw są wyjątkowo brudne. Akcja klimatyczna Samsung Electronics i Foxconn była wyjątkowo słaba”. (działacz na rzecz klimatu i energii Xueying Wu)
Foxconn „pokazywał niewielki postęp w redukcji emisji i przyjęciu energii odnawialnej w porównaniu z Luxshare”, czytamy w raporcie. Twierdzi się, że wskaźnik zużycia odnawialnej energii elektrycznej przez Foxconn w 2022 r. wyniósł zaledwie 8%.
W świetle tych informacji, czy możemy stwierdzić, że Apple jest naprawdę „zielone”, gdy jego dostawcy, czyli firmy, które wykonują „czarną robotę” nie przykładają w ogóle uwagi do dbałości o naszą planetę? Czy odpowiedni wymóg nie powinien być zawarty w umowach między Apple i jego dostawcami? Czy producent nie powinien być odpowiedzialny za ślad węglowy w każdej fazie powstawania swojego produktu?
Mam bardzo mieszane uczucia na temat „zielonego” podejścia Apple do swoich produktów, ponieważ one nie są ani trochę „zielone”, jeśli przypatrzymy się całemu łańcuchowi dostaw. A ten temat ekologiczny, był ciągnięty prawie przez całą konferencję, jakby starano się nas na siłę przekonać o dobroczynności Apple dla środowiska.
macpretorians